ROZDZIAŁ 1
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- mówiła sobie panna. - Żołnierz jest, jakich dziaduś najwięcej miłował...

Bo i warto !

Tak rozmyślała panienka - i to ją ogarniała błogość niczym nie zmącona, to niepokój, ale i ten niepokój był jakiś luby. Potem zaczęła się rozbierać, gdy drzwi skrzypnęły i weszła ciotka Kulwiecówna ze świecą w ręku.

- Strasznieście długo siedzieli! - rzekła. - Nie chciałam młodym przeszkadzać, żebyście się sami pierwszym razem nagadali. Grzeczny wydaje się kawaler. A tobie jak się udał?

Panna Aleksandra zrazu nic nie odpowiedziała, jeno bosymi już nóżkami przybiegła do ciotki, zarzuciła jej ręce na szyję, a złożywszy swą jasną głowę na jej piersiach rzekła pieszczotliwym głosem:

- Ciotuchna, aj, ciotuchna!

- Oho! - mruknęła stara panna podnosząc w górę oczy i świecę.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 - 


  Dowiedz się więcej
1  Droga Kmicica do Częstochowy
2  Janusz Radziwiłł - charakterystyka
3  Geneza Potopu



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 1







    Tagi: