ROZDZIAŁ 1
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Dobrze nieboszczyk dziaduś mi powiadał, żeś waćpan gorączka.

- Tacy u nas wszyscy w Smoleńskiem, nie jak wasi Żmudzini. Raz, dwa !- i musi być, jak chcemy, a nie, to śmierć!

Oleńka uśmiechnęła się i rzekła już pewniejszym głosem podnosząc na kawalera oczy:

- Ej! to chyba Tatarzy u was mieszkają?

- Wszystko jedno! a waćpanna moją jesteś z woli rodziców i po sercu.

- Po sercu, to jeszcze nie wiem.

- Niechbyś nie była, to bym się nożem pchnął!

- Śmiejący się to waćpan mówisz... ależ my to jeszcze w czeladnej!... Proszę do komnat. Po długiej drodze pewnie się i wieczerza przygodzi - proszę!

Tu Oleńka zwróciła się do panny Kulwiecówny:

- Ciotuchna pójdzie z nami?

Młody chorąży spojrzał bystro:

- Ciotuchna? - spytał - jaka ciotuchna?

- Moja, panna Kulwiecówna.

- A to i moja - odparł zabierając się do rąk całowania. - Dla Boga ! toż ja mam w chorągwi towarzysza, który się zwie Kulwiec-Hippocentaurus. Czy nie krewniak, proszę?

- To z tych samych! - odrzekła dygając stara panna.

- Dobry chłop, ale wicher jak i ja! - dodał Kmicic.

Tymczasem wyrostek ukazał się ze światłem, więc przeszli do sieni, gdzie pan Andrzej szubę z siebie zrzucił, a potem na drugą stronę, do komnat gościnnych.

Zaraz po ich odejściu prządki zbiły się w ciasną gromadkę i nuż jedna przez drugą gadać, a uwagi czynić. Strojny młodzian podobał się im bardzo, więc i nie szczędziły mu słów, wzajemnie się w pochwałach przesadzając.

- Łuna od niego bije - mówiła jedna. - Kiedy wszedł, myślałam, że królewicz.

- A oczy ma jak ryś, aż nimi kłuje - odrzekła druga. - Takiemu się nie przeciw!

- Najgorzej się przeciwiać! - odpowiedziała trzecia.

- Panną jak wrzecionem okręcił! Ale już to znać, że mu się udała bardzo, bo i komuż by się ona nie udała?

- Ale i on nie gorszy, nie bój się! Żeby ci się taki zdarzył, poszłabyś i do Orszy, choć to podobno na końcu świata.

- Szczęśliwa panna!

- Bogatym zawsze lepiej na świecie. Ej, ej! złotoż to, nie rycerz!

- Mówiły pacunelki, że i ten rotmistrz, któren jest w Pacunelach, u starego Pakosza, piękny kawaler.

- Nie widziałam ja go, ale gdzie jemu do pana Kmicica! Już takiego chyba na świecie nie ma!

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 - 


  Dowiedz się więcej
1  Potop - bohaterowie
2  Geneza Potopu
3  Historia w Potopie



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 1







    Tagi: