ROZDZIAŁ 2
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- To chwała Bogu! siadajmy do stołu!

- Do stołu ! do stołu !

Ale zaledwie siedli i ponalewali kielichy, gdy Ranicki znów zerwał się.

- Zdrowie podkomorzego Billewicza!

- Głupi! - odparł Kmicic. - Jakże to? Nieboszczyka zdrowie pijesz?

- Głupi! - powtórzyli inni. - Zdrowie gospodarskie!

- Wasze zdrowie!...

- By nam się w tych komnatach dobrze działo!

Kmicic rzucił mimo woli okiem po izbie jadalnej i ujrzał na poczerniałej ze starości modrzewiowej ścianie rząd oczu surowych w siebie utkwionych. Oczy te patrzyły ze starych portretów billewiczowskich wiszących nisko, na dwa łokcie od ziemi, bo i ściana była niska. Nad obrazami długim, jednostajnym szeregiem wisiały czaszki żubrze, jelenie, łosie, w koronach z rogów, niektóre już sczerniałe, widocznie bardzo stare, inne połyskujące białością.

Wszystkie cztery ściany były nimi ubrane.

- Łowy tu muszą być przednie, bo widzę i zwierza dostatek! - rzekł Kmicic.

- Jutro zaraz pojedziem albo pojutrze. Trzeba i okolicę poznać - odparł Kokosiński. - Szczęśliwyś ty, Jędrusiu, że masz gdzie głowę przytulić!

- Nie tak jak my! - jęknął Ranicki.

- Wypijmy na pocieszenie! - rzekł Rekuć.

- Nie! nie na pocieszenie! - odpowiedział Kulwiec-Hippocentaurus - ale jeszcze raz za zdrowie Jędrusia, naszego rotmistrza kochanego! On to, moi mości panowie, przytulił nas tu w swoim Lubiczu, nas, biednych exulów, bez dachu nad głową.

- Słusznie mówi! - zawołało kilka głosów. - Nie taki głupi Kulwiec, jak się wydaje.

- Ciężka nasza dola ! - piszczał Rekuć. - W tobie cała nadzieja, że nas za wrota, sierot biednych, nie wygonisz.

- Dajcie spokój! - mówił Kmicic - co moje, to i wasze!

Na to powstali wszyscy ze swych miejsc i poczęli go w ramiona brać. Łzy rozczulenia płynęły po tych twarzach srogich i pijackich.

- W tobie cała nadzieja, Jędrusiu! - wołał Kokosiński - choć na grochowinach pozwól się przespać, nie wyganiaj!

- Dajcie spokój! - powtarzał Kmicic.

- Nie wyganiaj! i tak nas wygnali, nas, szlachtę i familiantów! - wołał żałośnie Uhlik.

- Do stu kaduków! Któż was wygania? jedzcie, pijcie, śpijcie, czego, u diabła, chcecie?

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Zdrada w Ujściu – opis
2  Obraz Szwedów ukazany w „Potopie”
3  Postawa narodu polskiego wobec najazdu Szwedów



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 2







    Tagi: