ROZDZIAŁ 7
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Nie czas na powitania... Czego waść chcesz?

- Mnie by słuszniej zapytać: czego waść chcesz? Nie znasz mnie, ja ciebie... czemu mnie napadasz?

- Zdrajco! - zakrzyknął pan Michał. - Ze mną są ludzie laudańscy, którzy z wojny wrócili, i ci mają z tobą obrachunki za rozbój i za krew niewinnie przelaną, i za tę pannę, którąś teraz porwał! A wiesz, co to jest raptus puellae? Musisz tu gardło dać!

Nastała chwila milczenia.

- Nie nazwałbyś mnie drugi raz zdrajcą - rzekł znów Kmicic - gdyby nie te drzwi, które nas dzielą.

- To je otwórz... tego ci nie bronię!

- Pierwej jeszcze niejeden kondel laudański nogami się nakryje. Nie weźmiecie mnie żywym!

- To cię zdechłego za łeb wywleczem. Wszystko nam jedno!

- Słuchaj waść dobrze i zakonotuj, co powiem. Jeśli nas nie poniechacie, mam tu baryłkę prochu, i loncik już tlejący; dom wysadzę, wszystkich, co tu są, i siebie... tak mi dopomóż Bóg! Chodźcie mnie teraz brać!

Tym razem nastała jeszcze dłuższa chwila milczenia. Pan Wołodyjowski szukał na próżno odpowiedzi. Szlachta poczęła spoglądać po sobie przerażona. Tyle było dzikiej energii w słowach Kmicica, że w groźbę uwierzyli wszyscy. Całe zwycięstwo mogło być jedną iskrą w proch rozwiane i Billewiczówna stracona na wieki.

- Dla Boga! - mruknął któryś z Butrymów - to szalony człek! On to gotów uczynić.

Nagle panu Wołodyjowskiemu przyszła szczęśliwa, jak mu się zdawało, myśl do głowy.

- Jest inny sposób! - zakrzyknął. - Wychodź ze mną, zdrajco, na szable! Położysz mnie, to odjedziesz wolno!

Przez jakiś czas nie było odpowiedzi. Serca laudańskich biły niespokojnie.

- Na szable? - spytał wreszcie Kmicic. - Może to być!

- Jeślić tchórz nie oblatuje, to i będzie!

- Parol kawalerski, że odjadę wolno?

- Parol...

- Nie może być! - krzyknęło kilka głosów między Butrymami.

- Cicho waściowie, do stu diabłów! - huknął pan Wołodyjowski - a nie, to niech siebie i was prochem wysadza.

Butrymowie zamilkli, po chwili jeden z nich rzekł:

- Będzie tak, jak wasza mość chce...

- A cóż tam? - pytał szydersko Kmicic. - Szaraczki się zgadzają?

- I zaprzysięgną na mieczach, jeżeli waść chcesz.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 - 


  Dowiedz się więcej
1  Powieść historyczna
2  Pozostałe części Trylogii
3  Motyw rycerza w „Potopie”



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 7







    Tagi: