ROZDZIAŁ 7
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Niech przysięgają!

- Kupą tu, waszmościowie, kupą! - wołał pan Wołodyjowski na szlachtę stojącą pod ścianami i otaczającą cały dom.

Po chwili wszyscy zebrali się pod głównymi drzwiami i wnet wieść, że Kmicic chce się prochami wysadzić, rozniosła się na wszystkie strony. Stali tedy jak w kamienie zmienieni ze zgrozy; tymczasem pan Wołodyjowski podniósł głos i mówił wśród ciszy grobowej:

- Wszystkich tu obecnych waszmościów biorę na świadki, żem pana Kmicica, chorążego orszańskiego, wyzwał na bitwę samowtór i to mu przyrzekłem, iż jeśli mnie położy, odjedzie wolno, nie doznając w tym od waszmościów przeszkody, co mu na rękojeściach zaprzysiąc musicie na Boga Najwyższego i święty Krzyż...

- Poczekajcie jeno! - zawołał Kmicic - wolno ze wszystkimi ludźmi odjadę i pannę ze sobą zabiorę.

- Panna tu zostanie - odparł pan Wołodyjowski - a ludzie w jasyr do szlachty pójdą.

- Nie może być!

- To się prochami wysadzaj! Już my jej odżałowali, a co do ludzi, to się ich spytaj, co wolą...

Nastała znów cisza.

- Niechże tak będzie - rzekł po chwili Kmicic. - Nie dziś ją porwę, to za miesiąc. Nie skryjecie jej ni pod ziemią! Przysięgajcie!

- Przysięgajcie! - powtórzył pan Wołodyjowski.

- Przysięgamy na Boga Najwyższego i święty Krzyż. Amen!

- No, wychodź, wychodź waść! - rzekł pan Michał.

- Pilno waszmości na tamten świat?

- Dobrze, dobrze! jeno prędzej.

Sztaby żelazne, trzymające drzwi od wewnątrz, poczęły szczękać.

Pan Wołodyjowski usunął się w tył, a za nim szlachta, by miejsce uczynić. Wnet drzwi otworzyły się i ukazał się w nich pan Andrzej, rosły, smukły jak topola. Brzask już był na świecie i pierwsze blade światełka dnia padły na jego twarz hardą, rycerską a młodą. Stanąwszy we drzwiach spojrzał śmiało na czeredę szlachty i rzekł:

- Zaufałem waszmościom... Bóg wie, czym dobrze uczynił, ale mniejsza z tym!... Który tu pan Wołodyjowski?

Mały pułkownik wysunął się naprzód.

- Jam jest - odrzekł.

- Ho! nie na wielkoluda waszmość wyglądasz - rzekł Kmicic czyniąc przymówkę do wzrostu rycerza. - Spodziewałem się zacniejszą figurę znaleźć, choć ci to muszę przyznać, żeś widać żołnierz doświadczony.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 - 


  Dowiedz się więcej
1  Zagłoba - charakterystyka
2  Typy narracji w Potopie
3  Potop - problem gatunku



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 7







    Tagi: