ROZDZIAŁ 10
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Krzysztofku! Krzychu najmilszy! - odrzekł Ostrożka - czemu to na innych napadasz, że trefnisiów trzymają, kiedy sam nie tylko mnie trzymasz, ale osobno za zagadki dopłacasz?... Dajże mnie jeszcze dukata, to ci powiem drugą zagadkę.

- Takąż samą dobrą?

- Jeno dłuższą... Daj naprzód dukata.

- Masz!

Błazen znów wstrząsnął rękoma jak kogut skrzydłami, znów zapiał i zakrzyknął:

- Mości panowie, słuchajcie! Kto to taki?

 

Na prywatę narzekał, udawał Katona,

Od szabli wolał pióro z gęsiego ogona;

Po zdrajcy chciał spuścizny, a gdy jej nie dostał,

Wnet totam Rempublicam ostrym rytmem schłostał.

 

Bodajby szablę kochał, mniej byłoby biedy,

Bo się satyr na pewno nie ulękną Szwedy.

On zaś, ledwie wojennych skosztował kłopotów,

Już za zdrajcy przykładem króla zdradzić gotów.

 

Wszyscy obecni odgadli tak dobrze tę zagadkę, jak i poprzednią. Dwa czy trzy zduszone w tejże chwili śmiechy ozwały się W zgromadzeniu, po czym zapadła cisza głęboka.

Wojewoda stał się czerwony i tym bardziej się zmieszał, że wszystkie oczy były w niego utkwione, a błazen spoglądał to na jednego szlachcica, to na drugiego, wreszcie ozwał się:

- Niktże z waszmościów nie odgaduje, kto to taki?

A gdy milczenie było jedyną odpowiedzią, wówczas Ostrożka zwrócił się z najbezczelniejszą miną do wojewody:

- A ty, Krzychu, zali także nie wiesz, o jakim to hultaju była mowa?... Nie wiesz? to płać dukata!

- Masz! - odrzekł wojewoda.

- Bóg ci zapłać!... Powiedz no mi, Krzychu: nie starałżeś się ty przypadkiem o podkanclerstwo po Radziejowskim?

- Nie pora na krotofile! - odparł Krzysztof Opaliński.

I skłoniwszy się czapką wszystkim obecnym:

- Czołem waszmościom!... Pora mi na radę wojenną.

- Na radę familijną, chciałeś Krzychu, powiedzieć- dodał Ostrożka - bo tam wszyscy krewni radzić będziecie, jakby dać drapaka.

Po czym zwrócił się do szlachty i naśladując wojewodę w ukłonie, dodał:

- A waćpanom w to graj!

I oddalili się obaj; ale ledwie uszli kilkanaście kroków, jeden ogromny wybuch śmiechu obił się o uszy wojewody i brzmiał jeszcze długo, zanim utonął w ogólnym gwarze obozu.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 - 


  Dowiedz się więcej
1  Szczegółowy plan wydarzeń
2  Postawa Polaków wobec najazdu Szwedów
3  Ramowy plan wydarzeń



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 10







    Tagi: