ROZDZIAŁ 15
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Nie gwiżdż, panie Michale! - rzekł do niego Zagłoba.

- Wszystko mi jedno!

- Jakże to? Żaden z was nie pomyśli, czy nie ma jakowego środka ratunku? A przecie warto nad tym dowcip wysilić! Zali mamy gnić w tej piwnicy, gdy każda ręka ojczyźnie potrzebna? Gdy jeden cnotliwy musi za dziesięciu zdrajców wystarczyć?!

- Ojciec ma słuszność! - rzekł Jan Skrzetuski.

- Ty jeden nie ogłupiałeś od boleści. Jak suponujesz? Co ten zdrajca myśli z nami uczynić? Na gardle nas przecie nie ukarze?

Pan Wołodyjowski wybuchnął nagle desperackim śmiechem.

- A to dlaczego? ciekawym!... Zali nie przy nim inkwizycja? Zali nie przy nim miecz? Chyba nie znacie Radziwiłła?

- Co tam prawisz! Jakież to mu prawo przysługuje?...

- Nade mną - hetmańskie, a nad wami - gwałt!

- Za który musiałby odpowiadać...

- Przed kim? Przed królem szwedzkim?

- A to pięknie mnie pocieszasz! Nie ma co mówić!

- Ja też nie myślę waści pocieszać.

Umilkli i przez jakiś czas słychać było tylko miarowe kroki piechurów szkockich za drzwiami piwnicy.

- Nie ma co! - rzekł Zagłoba - tu trzeba fortelu zażyć.

Nikt mu nie odpowiedział, więc po niejakim czasie znów mówić zaczął:

- Nie chce się w to wierzyć, abyśmy mieli być na gardle skazani. Żeby za każde słowo w prędkości i po pijanemu wymówione szyję ucinać, tedyby ani jeden szlachcic w tej Rzeczypospolitej z głową nie chodził. A neminem captivabimus? Czy to furda?

- Masz waść przykład na sobie i na nas! - rzekł Stanisław Skrzetuski.

- Bo to się stało z prędkości, ale wierzę w to mocno, że się książę zreflektuje. My, obcy ludzie, żadnym sposobem pod jego jurysdykcję nie podchodzimy. Musi na opinię zważać i od gwałtów nie może poczynać, aby sobie szlachty nie narażać. Jako żywo ! za wielka nas kupa, aby wszystkim głowy postrącać. Nad oficyjerami ma prawo, temu nie mogę negować, ale tak myślę, że się na wojsko będzie oglądał, które pewnie o swoich nie omieszka się upomnieć... A gdzie twoja chorągiew, panie Michale?

- W Upicie!

- Powiedz mi jeno, jestżeś pewny, że twoi ludzie wiernie przy tobie staną?

- Skąd mam wiedzieć? Miłują mnie dosyć, ale wiedzą, że hetman nade mną.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  Potop - streszczenie „w pigułce”
2  Bitwa warszawska w „Potopie” – opis
3  Typy narracji w Potopie



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 15







    Tagi: