ROZDZIAŁ 15
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Zagłoba zamyślił się na chwilę.

- Dajże mnie do nich ordynans, aby mnie we wszystkim słuchali jako ciebie samego, jeśli się wśród nich ukażę.

- Waćpanu się zdaje, żeś już wolny!

- Nie wadzi nic. Bywało się w gorszych opałach i Bóg ratował. Daj ordynans dla mnie i dla obydwóch panów Skrzetuskich. Kto pierwszy się wymknie, ten zaraz do chorągwi ruszy i innym ją na ratunek przyprowadzi.

- Co waść bredzisz! Szkoda czasu na gadanie! Kto się tu wymknie! Na czym zresztą dam rozkaz? Masz waść papier, inkaust, pióra? Waść głowę tracisz.

- Desperacja! - rzekł Zagłoba. - Dajże mnie choć swój pierścień!

- Masz waćpan i daj mnie pokój! - rzekł pan Michał.

Pan Zagłoba wziął pierścień, wsadził go na mały palec i począł chodzić w zamyśleniu.

Tymczasem dymny kaganek zagasł i ogarnęła ich ciemność zupełna; tylko przez kraty wysokiego okna widać było parę gwiazd migocących na pogodnym niebie. Oczy Zagłoby nie schodziły z tej kraty.

- Gdyby nieboszczyk Podbipięta żył i był z nami - mruknął stary - byłby wyszarpnął kratę i w godzinę obaczylibyśmy się za Kiejdanami.

- A podsadzisz mnie do okna? - rzekł nagle Jan Skrzetuski.

Zagłoba z panem Stanisławem ustawili się pod ścianą, po chwili Jan stanął na ich ramionach.

- Trzeszczy! jak mi Bóg miły trzeszczy! - zawołał Zagłoba.

- Co ojciec mówisz! - odpowiedział Jan - jeszczem nie zaczął ciągnąć.

- Wleźcie we dwóch z bratankiem, już was tam jakoś udźwignę... Nieraz żałowałem pana Michała, że taki misterny, a teraz żałuję, że jeszcze nie misterniejszy, bo mógłby się jako serpens prześliznąć.

Lecz Jan zeskoczył z ramion.

- Szkoci stoją z tamtej strony! - rzekł.

- Bodaj się w słupy soli zmienili jako żona Lotowa. Ciemno tu, choć w pysk daj. Niedługo świtać pocznie. Myślę, że nam jakoweś alimenta przyniosą, bo tego i lutrzy nie czynią, żeby jeńców mieli głodem morzyć. Może też Bóg zeszle na hetmana upamiętanie. W nocy nieraz sumienie się w człeku budzi i diabli grzeszników inkomodują. Zali to może być, aby do tej piwnicy jedno było wejście? Po dniu obejrzym. Głowa mi jakoś ciąży i żadnego fortelu wymyślić nie mogę - jutro Bóg dowcipowi pomoże, a teraz pocznijmy pacierze mówić, mości panowie, i polećmy się Najświętszej Pannie w tym heretyckim więzieniu.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  Geneza Potopu
2  Ramowy plan wydarzeń
3  Postawa narodu polskiego wobec najazdu Szwedów



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 15







    Tagi: