ROZDZIAŁ 17
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Stankiewicz dodał:

- Gdzie aspanu kazali nas wieźć, to wieź, ale głosu nie podnoś, bo jutro możesz iść pod komendę każdego z nas.

Pan Roch wytrzeszczał oczy i milczał.

- Nie ma co, panie Rochu, podrwiłeś głową - rzekł Oskierko. - To, co mówisz, żeśmy mu pomogli, to głupstwo, bo naprzód, spaliśmy jako i ty, a po wtóre, każdy by pierwej sobie pomógł niż innemu. Ale aspan podrwiłeś głową! Niczyjej tu winy nie ma, jeno twoja. Pierwszy kazałbym cię rozstrzelać za to, bo żeby oficer rozsypiał się jako borsuk, a więźniowi pozwolił uciec w swoim własnym hełmie i opończy, ba, na swoim własnym koniu, toż to niesłychana rzecz, która się od początku świata nie zdarzyła!

- Stary lis wyprowadził młodego w pole! - rzekł Mirski.

- Jezus Maria! toć ja i szabli nie mam! - krzyknął Kowalski.

- Albo się jemu szabla nie przyda? - mówił uśmiechając się Stankiewicz.

- Słusznie pan Oskierko mówi: podrwiłeś głową, kawalerze. Pistoleciska też musiałeś mieć w olstrach?

- A były!... - rzekł, jak nieprzytomny, Kowalski.

Nagle porwał się obu rękoma za głowę.

- I list księcia pana do komendanta birżańskiego! Co ja, nieszczęsny, teraz uczynię?!... Zginąłem na wieki!... Bogdaj mi kula w łeb!...

- To cię nie minie! - rzekł poważnie Mirski. - Jakże to nas będziesz teraz do Birż wiózł?... Co się stanie, jeśli ty powiesz, że nas jako więźniów przywozisz, a my, starsi godnością, powiemy, że to ty masz być do lochu wrzucon? Komu, myślisz, dadzą wiarę?... Zali mniemasz, że komendant szwedzki zatrzyma nas dlatego tylko, że go pan Kowalski będzie o to prosił? Prędzej nam zawierzy i ciebie w podziemiu zamknie.

- Zginąłem! zginąłem! - jęczał Kowalski.

- Głupstwo! - rzekł Wołodyjowski.

- Co robić, panie komendancie? - pytał wachmistrz.

- Ruszaj do wszystkich diabłów! - krzyknął Kowalski. - Zali ja wiem, co robić?... gdzie jechać?... Bodaj cię pioruny zabiły!

- Jedź, jedź do Birż!... obaczysz - rzekł Mirski.

- Zawracaj do Kiejdan!... - krzyknął Kowalski.

- Jeśli cię tam pod murem nie postawią i nie rozstrzelają, to niech mnie szczecina pokryje! - rzekł Oskierko. - Jakże to przed obliczem hetmańskim staniesz? Tfu! Hańba cię czeka i kula w łeb, nic więcej!

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 


  Dowiedz się więcej
1  Cechy gatunkowe „Potopu”
2  Kmicic - charakterystyka
3  Bitwa warszawska w „Potopie” – opis



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 17







    Tagi: