ROZDZIAŁ 18
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Grzeczna to jest rada i pewnie zwycięstwa warta, niech kule biją! - rzekł Stankiewicz.

- U waści kanclerski rozum - dodał Mirski - bo że im to pomiesza szyki, to pomiesza.

- Pewnie, że tak trzeba będzie uczynić - rzekł pan Michał. - Zaraz jutro ich puszczę, ale dziś nie chcę o niczym wiedzieć, bom okrutnie zmachany... Gorąco tam było na drodze jak w piekarni... Uf! całkiem mi ręce zemdlały... Oficer nie mógłby nawet dzisiaj jechać, bo w pysk zacięty.

- Po jakiemu im tylko to wszystko powiemy? Co ojciec radzisz? - pytał Jan Skrzetuski.

- Jużem i o tym pomyślał - odpowiedział Zagłoba. - Kowalski mi mówił, że między jego dragonami jest dwóch Prusaków, dobrze umiejących po niemiecku szwargotać i ludzi roztropnych. Niechże oni im to powiedzą po niemiecku, który język pewnie Szwedzi umieją, tyle lat się w Niemczech nawojowawszy. Kowalski już nasz duszą i ciałem. Setny to chłop i niemały będę miał z niego pożytek.

- Dobrze! - rzekł Wołodyjowski. - Bądźże który z waszmościów łaskaw tym się zająć, bo ja już i głosu w gębie nie mam od fatygi. Oznajmiłem już ludziom, że zostaniemy tu w tej brzezinie do rana. Jeść nam ze wsi przyniosą, a teraz spać! Nad strażami będzie miał mój porucznik oko. Dalibóg, że już waszmościów nie widzę, bo mi się powieki zamykają...

- Mości panowie - rzekł pan Zagłoba - jest tu stóg niedaleko za brzeziną, pójdźmy do stoga, wywczasujemy się jako susły, a jutro w drogę... Nie wrócimy tu już, chyba z panem Sapiehą na Radziwiłła.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  Aleksandra Billewiczówna - charakterystyka
2  Szczegółowy plan wydarzeń
3  Sposób kreowania bohaterów w „Potopie”



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 18







    Tagi: