ROZDZIAŁ 2
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Nastała cisza, ale wkrótce w przyległych chaszczach zaczęło coś łopotać, jakoby dziki szły, jednakże łopot ów im był bliższy, tym stawał się wolniejszy. Potem znów nastała cisza.

- Ilu ich tam jest? - spytał Kmicic.

- Będzie ze sześciu, a może i ośmiu, bom ich też nie mógł dobrze zliczyć - odparł Soroka.

- To dobra nasza! Nie zdzierżą nam!

- Nie zdzierżą, panie pułkowniku, ale trzeba nam żywcem którego wziąść i przypiec, by drogę pokazał.

- Będzie na to czas. Pilnuj!

Zaledwie Kmicic wymówił "pilnuj!" - gdy smuga białego dymu wykwitła z zarośli i rzekłbyś: ptactwo zaszumiało po pobliskiej trawie, o jakie trzydzieści kroków od chaty.

- Hufnalami z garłacza strzelono! - rzekł Kmicic - jeśli muszkietów nie mają, to nic nam nie uczynią, bo z garłaczy od zarośli nie doniesie.

Soroka, trzymając jedną dłonią muszkiet oparty o kulbakę stojącego przednim konia, drugą dłoń zwinął w kształcie trąbki koło ust i począł krzyczeć:

- A pokaż no się który z chaszczów, wnet się nogami nakryjesz!

Nastała chwila ciszy, po czym w zaroślach rozległ się groźny głos:

- Coście za jedni?

- Lepsi od tych, co po traktach grasują.

- Jakim prawem naszliście naszą siedzibę?

- Zbój o prawo pyta! Nauczy was kat prawa, idźcie do kata!

- Wykurzymy was stąd jak jaźwców!

- A chodź! Patrz jeno, byś się tym dymem sam nie zadławił!

Głos w zaroślach zamilkł, widocznie napastnicy poczęli się naradzać, tymczasem Soroka szepnął do Kmicica:

- Trzeba tu będzie którego zwabić i związać; będziem mieć i zakładnika, i przewodnika.

- Ba ! - rzekł Kmicic - jeżeli który przyjdzie, to na parol.

- Ze zbójami godzi się i na parol nie zważać.

- Lepiej nie dać! - rzekł Kmicic.

Wtem pytania nowe zabrzmiały od strony zarośli:

- Czego tu chcecie?

Tu sam Kmicic zabrał głos:

- Jakeśmy przyjechali, tak byśmy i pojechali, gdybyś politykę, kpie, znał i od garłacza nie zaczynał.

- Nie osiedzisz się tu, wieczorem przyjdzie nas sto koni!

- Przed wieczorem przyjdzie dwieście dragonów, a bagna cię nie obronią; bo są tam tacy, którzy przejadą, jako i myśmy przejechali.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 - 


  Dowiedz się więcej
1  Geneza Potopu
2  Bogusław Radziwiłł - charakterystyka
3  „Potop” – główna problematyka



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 2







    Tagi: