ROZDZIAŁ 3
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Aleście już tu piwa nawarzyli. Krótko mówiąc, lepiej wam stąd uchodzić, bo prędzej, później stryczek was nie minie. Pojedziecie ze mną; wierną służbą zmażecie winy i cześć odzyskacie. Biorę was do służby, a już tam i korzyść się znajdzie lepsza aniżeli z onych koni.

- Pojedziem z waszą miłością wszędy, przeprowadzim przez Szwedów i przez hultajów, bo prawdę waszej miłości rzec, to nas tu źli ludzie okrutnie prześladują, a za co? za co?... Za nasze ubóstwo - nic! jak za ubóstwo...Może też Bóg zmiłuje się nad nami i poratuje nas w utrapieniu!

Tu stary Kiemlicz mimo woli zatarł ręce i błysnął oczyma.

"Od tych robót - pomyślał sobie - zagotuje się w kraju jak w kotle, a wtedy głupi nie skorzysta."

Wtem Kmicic spojrzał na niego bystro.

- Jeno nie próbuj mnie zdradzić! - rzekł groźnie - bo nie zdzierżysz, a ręka boska jedna zdoła cię wówczas wyratować!

- To się po nas nie pokazało - odrzekł ponuro Kiemlicz - i niech mnie Bóg potępi, jeśli mi taka myśl w głowie postała.

- Wierzę - rzekł po krótkim milczeniu Kmicic - bo zdrada to jeszcze co innego jak hultajstwo i niejeden hultaj przecie tego nie uczyni.

- Co wasza miłość teraz rozkaże? - zapytał Kiemlicz.

- Naprzód są dwa listy, potrzebujące prędkiej ekspedycji. Maszli ludzi roztropnych?

- Gdzie mają jechać?

- Jeden niech jedzie do księcia wojewody, ale nie potrzebuje samego widzieć. Niech jeno list odda w pierwszej książęcej chorągwi i wraca nie czekając odpowiedzi.

- Smolarz pojedzie, to człek roztropny i bywały.

- Dobrze. Drugi list trzeba odwieźć ku Podlasiowi; pytać o chorągiew laudańską pana Wołodyjowskiego i samemu pułkownikowi w ręce oddać...

Stary począł mrugać chytrze i tak myślał:

"To, widzę, robota na wszystkie strony, kiedy już i z konfederatami się wąchają; będzie ukrop! Będzie!..."

Po czym rzekł głośno:

- Wasza miłość! Jeśli to nie tak pilne pismo, to może by, wyjechawszy z lasów, komu po drodze oddać. Siła tu szlachty konfederatom sprzyja i każdy chętnie odwiezie, a nam się jeden więcej człowiek zostanie.

- Toś roztropnie wykalkulował - rzekł Kmicic - bo lepiej, żeby ten co zawiezie list, nie wiedział, od kogo wiezie. A czy prędko wyjedziem z lasów?

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Zagłoba - charakterystyka
2  Cechy pozytywne i negatywne szlachty polskiej w „Potopie”
3  Materiał źródłowy powieści



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 3







    Tagi: