ROZDZIAŁ 6
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Nie może być! - powtarzał sobie pan Zagłoba obcierając czoło, które pociło mu się obficie. - Ten smok, ten mężobójca, ten lucyper miałby już z Kiejdan zdążyć? Zali to ostatnia godzina się zbliża?!"

Tymczasem ze wszystkich stron coraz liczniejsze głosy wołały: "Radziwiłł! Radziwiłł!" Pan Zagłoba przestał wątpić. Zerwał się i wpadł do kwatery Skrzetuskiego.

- Janie, ratuj! teraz pora!

- Co się stało? - pytał Skrzetuski.

- Radziwiłł idzie! Na twoją głowę wszystko zdaję, bo o tobie książę Jeremi mówił, żeś wódz urodzony. Ja sam będę doglądał, ale ty radź i prowadź!

- To nie może być Radziwiłł - rzekł Skrzetuski. - Skądże wojsko nadciąga?

- Od Wołkowyska. Mówią, że ogarnęli Wołodyjowskiego i tamten drugi podjazd, który niedawno posłałem.

- Wołodyjowski dałby się ogarnąć? To ojciec jego nie znasz. On to sam wraca, nikt inny.

- Kiedy mówią, że potęga okrutna.

- Chwała Bogu! to, widać, pan Sapieha nadciągnął.

- Na Boga! co mówisz? przecieby dali znać. Lipnicki pojechał naprzeciw...

- Właśnie to dowód, że nie Radziwiłł idzie. Poznali kto, przyłączyli się i razem wracają. Chodźmy! Chodźmy!

- Zaraz to mówiłem! - zakrzyknął Zagłoba. - Wszyscy się stropili, a ja pomyślałem: nie może być! Zaraz to pomyślałem! Chodźmy! żywo, Janie! żywo! A tamci się skonfundowali... ha!

Obaj wyszli spiesznie i wstąpiwszy na wały, na których już wojska tkwiły, poczęli iść w podłuż; ale twarz Zagłoby była promienna, przystawał co chwila i wołał, ażeby go wszyscy słyszeli:

- Mości panowie! gości mamy! serca mi nie tracić! Jeśli to Radziwiłł, to ja mu drogę na powrót do Kiejdan pokażę!

- Pokażemy mu! - krzyczało wojsko.

- Stosy na wałach rozpalić! Nie będziem się chowali, niech was widzą, gotowiśmy! Stosy rozpalić!

Wnet naniesiono drew i w kwadrans później zapłonął cały obóz, aż niebo zaczerwieniło się jakoby od zorzy. Żołnierze, odwracając się od światła, patrzyli w ciemność, w stronę Bobrownik. Niektórzy wołali, że słyszą już chrzęst i tętent.

Wtem w ciemnościach rozległy się z daleka strzały muszkietów. Pan Zagłoba porwał za połę pana Skrzetuskiego.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  Janusz Radziwiłł - charakterystyka
2  Ramowy plan wydarzeń
3  Bogusław Radziwiłł - charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 6







    Tagi: