ROZDZIAŁ 17
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Po rozmowie z Sakowiczem książę Bogusław udał się nazajutrz po południu wprost do miecznika rosieńskiego.

- Panie mieczniku dobrodzieju! - rzekł na wstępie - zawiniłem ciężko ostatnim razem, bom się uniósł we własnym domu. Mea culpa... i tym większa, żem ten afront uczynił człowiekowi z rodu od wieków zaprzyjaźnionego z Radziwiłłami. Ale przychodzę błagać o przebaczenie. Niech szczere przyznanie waszmości panu za satysfakcję, mnie za pokutę wystarczy. Waszmość znasz od dawna Radziwiłłów, wiesz, żeśmy do przeprosin nieskorzy; wszelako, żem to wiekowi i powadze uchybił, pierwszy nie bacząc, ktom jest, przychodzę z powinną głową. A już też, stary przyjacielu naszego domu, dłoni mi, wierzę, nie umkniesz!

To rzekłszy wyciągnął rękę, a miecznik, w którego duszy pierwszy impet już przeszedł, nie śmiał mu swej odmówić, choć podał ją ociągając się, i rzekł:

- Wasza książęca mość, wróć nam wolność, a to będzie najlepsza kontentacja.

- Jesteście wolni i możecie jechać, choćby dziś.

- Dziękuję waszej książęcej mości - odrzekł zdziwiony miecznik.

- Jedną tylko stawię kondycję, której, daj Bóg, żebyś nie odrzucił.

- Jakąż to? - spytał z obawą miecznik.

- Ażebyś chciał wysłuchać cierpliwie tego, coć powiem.

- Jeżeli tak, tedy będę słuchał, chociażby do wieczora.

- Nie dawaj mi zaraz responsu, jeno się namyśl godzinę albo i dwie.

- Bóg widzi, że byłem wolność odzyskał, pragnę zgody.

- Wolność waćpan dobrodziej odzyszczesz, nie wiem tylko, czy korzystać z niej zechcesz i czy ci pilno będzie opuścić moje progi. Rad bym, żebyś mój dom i całe Taurogi za swoje uważał, ale teraz słuchaj. Czy wiesz waszmość, mój drobrodzieju, dlaczegom się sprzeciwiał wyjazdowi panny Billewiczówny? Oto dlatego, żem odgadł, iż uciec po prostu chcecie, a ja takem się w synowicy waszmościnej rozkochał, iż byle ją widzieć, Hellespont bym co dzień przepływać gotów jako ów Leander dla Hery...

Miecznik poczerwieniał na nowo w jednej chwili.

-- Mnie to wasza książęca mość śmiesz mówić?...

- Właśnie waszmości, mój szczególniejszy dobrodzieju.

- Mości książę! Szukaj fortuny u dworek, a szlacheckiej dziewki nie tykaj, boć zasię! Możesz ją więzić, możesz do sklepu zamknąć, ale ci jej pohańbić nie wolno!

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 - 


  Dowiedz się więcej
1  Potop - cytaty
2  Postawa narodu polskiego wobec najazdu Szwedów
3  Kompozycja Potopu



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 17







    Tagi: