Zdrada w Ujściu – opis
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Poza narzekaniem było jeszcze wiele innych niedogodności na drodze wojennej. Choć szlachta z zasobnej wielkopolski miała pieniądze na obronę, nie miała jednak pojęcia, jak to zrobić, gdyż była obszarem najmniej wojowniczym. Kozacy, Tatarzy, Turcy nigdy nie deptali tych okolic, więc zapomniała, jak wygląda wojna. Dygnitarze żyli w dostatku, myśląc jedynie o sposobach zasypania pruskiego rynku wełną i zbożem.

Jakby tego było mało, także rada wojenna składała się z dygnitarzy niemających pojęcia o wojnie. Dotychczas pilnowali tylko swoich spraw i urzędów, a teraz mieli zajmować się taktyką walki. Uradzili z pomocą rotmistrzów, że obozy założone pod Piłą, Wieleniem i Ujściem będą się wspomagać w zależności od tego, z której strony nadciągnie wróg. Ujście zajął wojewoda poznański – Krzysztof Opaliński, reszta rycerstwa zajęła obozy w Pile i Wieleniem. Nadrzeczną przestrzeń „łukiem obozów objętą” obsypano szańcami na sześć mil.
Tymczasem od strony Szczecina kroczył z siedemnastotysięcznym, zdyscyplinowanym wojskiem Wittenberg - stary wódz, który przeżył swoje życie na wojnie trzydziestoletniej.

Nadszedł lipiec. Szlachta czekała najpierw w gotowości, z biegiem tygodni rozleniwiając się coraz bardziej. Dokuczała im nuda, nie chodzili już nawet na musztrę robioną przez rotmistrzów, wysyłając w swoim zastępstwie pachołków. Byli niezdyscyplinowani, ich wojsko składało się z zastępów wozów, straży i służby do pilnowania namiotów. Nie przewidzieli, że będzie aż tak upalnie. Narzekając na pogodę, przenieśli swoje namioty do lasu. Tam ciągle ucztowali, pili, aż w końcu stracili ducha do walki. Od szesnastego lipca z nudów zaczęli się wymykać z obozu do domów, burząc się i buntując coraz bardziej z powodu nadchodzących żniw. Prawie nikt nie myślał o zwycięstwie, tylko o zbiorach, pieniądzach itd.

Z jednej strony stał polski obóz wyglądający jak zbiorowisko jarmarczne, pełne oburzonej i kłócącej się szlachty. Z drugiej strony szło milczące, poważne, pokorne wojsko szwedzkie, ludzie, którzy całe życie przeżyli na wojnach. Wittenberg specjalnie prowadził ich powoli, aby w Polakach „wypalić cierpliwość, aby ich złamać”. Wraz z nimi szedł Benedykt Horn, Karol Schedding, Irwin zwany Bezrękim i ponad siedemnastotysięczne wojsko w szyku, siedemdziesiąt dwa działa, namioty, wozy.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Droga Kmicica do Częstochowy
2  Historia w Potopie
3  Gloryfikacja Polaków w „Potopie” (motyw Polaków)



Komentarze
artykuł / utwór: Zdrada w Ujściu – opis







    Tagi: