ROZDZIAŁ 20 - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Nie pozwól mnie szarpać jak psa! - rzekł do Wołodyjowskiego pan Andrzej - sam pójdę:

Mały rycerz skinął na żołnierzy, którzy puścili go natychmiast, ale otoczyli dokoła; on też wyszedł spokojnie, nic już do nikogo nie mówiąc, jeno pacierz cicho szepcąc.

Panna Aleksandra wysunęła się także przeciwnymi drzwiami do dalszych komnat. Przeszła jedną i drugą, wyciągając przed sobą w ciemnościach ręce; nagle w głowie jej się zakręciło, w piersiach tchu zbrakło i padła jak martwa na podłogę.

A między zgromadzonymi w pierwszej izbie głuche przez czas jakiś panowało milczenie; przerwał je na koniec miecznik rosieński:

- Zali już nie ma dla niego miłosierdzia? - spytał.

- Żal mi go - odparł Zagłoba - bo rezolutnie szedł na śmierć!

Na to Mirski:

- On kilkunastu towarzystwa spod mojej chorągwi rozstrzelał, prócz tych, których wstępnym bojem położył.

- I z mojej! - rzekł Stankiewicz. - A Niewiarowskiego ludzi w pień podobno wyciął.

- Musiał mieć rozkazy Radziwiłła - rzekł pan Zagłoba.

- Mości panowie, pomstę Radziwiłła na moją głowę ściągniecie!- zauważył miecznik.

- Waszmość musisz uciekać. My jedziem na Podlasie, bo tam się chorągwie przeciw zdrajcom podniosły, a waćpaństwo zabierajcie się zaraz z nami. Nie ma innej rady. Możecie się do Białowieży schronić, gdzie krewny pana Skrzetuskiego, łowczy dworski, przesiaduje. Tam was nikt nie znajdzie.

- Ale substancja moja przepadnie.

- To Rzeczpospolita waćpanu wróci.

- Panie Michale - rzekł nagle Zagłoba - skoczę obaczyć, czy nie ma przy tym nieszczęśniku jakich rozkazów hetmańskich? Pamiętacie, com przy Rochu Kowalskim znalazł? - Siadaj waść na koń. Jeszcze czas, bo później się papiery okrwawią. Kazałem go umyślnie za wieś wyprowadzić, by się tu panna huku muszkietów nie przelękła, jako że niewiasty bywają czułe i płochliwe.

Zagłoba wyszedł i po chwili rozległ się tętent konia, na którym odjeżdżał, zaś pan Wołodyjowski zwrócił się do miecznika:

- A co robi krewna waćpana?

- Modli się pewnie za tę duszę, która przed sąd boski idzie...

- Niech mu Bóg da wieczne odpocznienie! - rzekł Jan Skrzetuski. - Gdyby nie dobrowolna jego przy Radziwille służba, pierwszy bym za nim przemówił, aleć on, jeśli nie chciał przy ojczyźnie stanąć, to przynajmniej mógł duszy Radziwiłłowi nie zaprzedawać.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Potop – streszczenie szczegółowe
2  Cechy pozytywne i negatywne szlachty polskiej w „Potopie”
3  Potop - bohaterowie



Komentarze: ROZDZIAŁ 20

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: