ROZDZIAŁ 14
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Michał Kazimierz Radziwiłł,

Książę na Nieświeżu i Ołyce,

Krajczy W. Ks. Litewskiego."

 

Hetman skończywszy list opuścił go na kolana i począł kiwać głową z bolesnym na twarzy uśmiechem.

- I ten mnie opuszcza, własna krew mnie się wypiera za to, żem chciał dom nasz nie znanym dotąd blaskiem przyozdobić!... Ha! trudno! Pozostaje Bogusław, i ten mnie nie opuści... Z nami elektor i Carolus Gustavus, a kto nie chce siać, ten i zbierać nie będzie...

- Hańby! - szepnęło sumienie.

- Wasza książęca mość raczy dać odpowiedź? - pytał Harasimowicz.

- Nie będzie odpowiedzi.

- Mogęż odejść i pokojowych przysłać?

- Czekaj... Czy warty pilno rozstawione?

- Tak jest.

- Ordynanse do chorągwi rozesłane?

- Tak jest.

- Co robi Kmicic?

- Łbem o ścianę bił i krzyczał o potępieniu. Wił się jak piskorz. Chciał uciekać za Billewiczami, warty go nie puściły. Porwał się do szabli, musiano go związać. Teraz leży spokojnie.

- Miecznik rosieński wyjechał?

- Nie było rozkazu, żeby go wstrzymać.

- Zapomniałem! - rzekł książę. - Otwórz okna, bo duszno i astma mnie dusi. Charłampowi powiedz, żeby do Upity po chorągiew ruszał i zaraz ją tu sprowadził. Pieniędzy mu dać, niech pierwszą ćwierć ludziom zapłaci i podochocić im pozwoli... Powiedz mu, że Dydkiemie w dożywocie po Wołodyjowskim weźmie. Astma mnie dusi... Czekaj!

- Wedle rozkazu waszej książęcej mości.

- Co robi Kmicic?

- Jako rzekłem waszej książęcej mości, leży spokojnie.

- Prawda! mówiłeś... Każ go tu przysłać. Potrzebuję z nim mówić. Więzy każ mu zdjąć.

- Wasza książęca mość, to człowiek szalony...

- Nie bój się, ruszaj!

Harasimowicz wyszedł; książę zaś wyjął z weneckiego biurka pudełko z pistoletami, otworzył je i położył sobie pod ręką, na stole, przy którym usiadł.

Po kwadransie czasu wszedł Kmicic wprowadzony przez czterech trabantów szkockich. Książę kazał odejść żołnierzom. Zostali sam na sam.

Zdawało się, że nie ma ani jednej kropli krwi w twarzy junaka, tak była blada; oczy tylko świeciły mu gorączkowo, ale zresztą był spokojny, zrezygnowany, lubo zdawał się być pogrążony w bezgranicznej rozpaczy.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 - 


  Dowiedz się więcej
1  Gloryfikacja Polaków w „Potopie” (motyw Polaków)
2  „Potop” jako powieść pisana „ku pokrzepieniu serc”
3  Potop - bohaterowie



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 14







    Tagi: