ROZDZIAŁ 17
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Zbierajcie się, waszmościowie, iść ze mną.

- Dokąd? - pytał niespokojnym głosem pan Zagłoba.

- To się pokaże... Prędzej! prędzej!

- Idziemy.

Wyszli. Na korytarzu otoczyli ich żołnierze szkoccy zbrojni w muszkiety. Zagłoba coraz był niespokojniejszy.

- Przecie na śmierć by nas nie prowadzili bez księdza, bez spowiedzi? - szepnął do ucha Wołodyjowskiego.

Po czym zwrócił się do oficera:

- Jakże godność, proszę?

- A waści co do mojej godności?

- Bo mam wielu krewnych na Litwie i miło wiedzieć, z kim się ma do czynienia.

- Nie pora sobie świadczyć, ale kiep ten, kto się swego nazwiska wstydzi... Jestem Roch Kowalski, jeśli waćpan chcesz wiedzieć.

- Zacna to rodzina! Mężowie dobrzy żołnierze, niewiasty cnotliwe. Moja babka była Kowalska, ale osierociła mnie, nimem na świat przyszedł... A waćpan z Wieruszów czyli z Korabiów Kowalskich?

- Co mnie tu waść będziesz po nocy indagował!

- Boś mi pewno krewniak, gdyż i struktura w nas jednaka. Grube masz waćpan kości i bary zupełnie jak moje, a ja właśnie po babce urodę odziedziczyłem.

- No, to się w drodze wywiedziemy... Mamy czas!

- W drodze? - rzekł Zagłoba.

I wielki ciężar spadł mu z piersi. Odsapnął jak miech i zaraz nabrał fantazji.

- Panie Michale - szepnął - nie mówiłem ci, że nam szyi nie utną?

Tymczasem wyszli na dziedziniec zamkowy. Noc już zapadła zupełna. Tu i owdzie tylko płonęły czerwone pochodnie lub migotały latarki rzucając niepewne blaski na grupy żołnierzy konnych i pieszych rozmaitej broni. Cały dziedziniec zatłoczony był wojskiem. Gotowano się widocznie do pochodu, bo wszędy znać było ruch wielki. Tu i owdzie w ciemnościach majaczyły włócznie i rury muszkietów, kopyta końskie szczękały po bruku; pojedynczy jeźdźcy przebiegali pomiędzy chorągwiami; zapewne byli to oficerowie rozwożący rozkazy.

Kowalski zatrzymał konwój i więźniów przed ogromnym wozem drabiniastym zaprzężonym we cztery konie.

- Siadajcie, waszmościowie! - rzekł.

- Tu już ktoś siedzi - rzekł gramoląc się Zagłoba. - A nasze łuby?

- Łuby są pod słomą - odrzekł Kowalski - prędzej! prędzej!

- A kto tu siedzi? - pytał Zagłoba wpatrując się w ciemne postacie wyciągnięte na słomie.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 


  Dowiedz się więcej
1  Potop - bohaterowie
2  Janusz Radziwiłł - charakterystyka
3  Historia w Potopie



Komentarze
artykuł / utwór: ROZDZIAŁ 17







    Tagi: